Bilans tegorocznego wypalania traw to: 8 ofiar śmiertelnych, ponad 60 osób rannych i 20 tys. pożarów. Niestety mieszkańcy powiatu leskiego wpisują się w te smutne statystyki, bo mimo ponawiających się co roku apeli, wciąż wypalają trawy.

Mimo corocznych napomnień Państwowej Straży Pożarnej, Policji, Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa czy innych urzędów, każdej wiosny wybuchają pożary spowodowane wypalaniem traw i nieużytków rolnych. Są one szkodliwe dla środowiska i stanowią ogromne zagrożenie dla życia. Tegoroczna aura, niezwykle sucha, szczególnie sprzyja powstawaniu czy rozprzestrzenianiu się pożarów.

W tym roku na terenie powiatu leskiego wybuchło już kilka pożarów zagrażających zdrowiu i życiu mieszkańców. Lesko, Jankowce, Huzele - to tu bezmyślność osób wypalających trawy spowodowała rozległe, niebezpieczne pożary traw dochodzące do zabudowań mieszkalnych i gospodarczych.
W poniedziałek 28 marca, doszło też do pożaru traw niedaleko cmentarza żydowskiego w Baligrodzie. - Po dotarciu na miejsce i rozpoznaniu zagrożenia podjedliśmy działania polegające na gaszeniu palących się traw przy pomocy tłumic i linii szybkiego natarcia. To kolejna nasza interwencja do tego typu zdarzenia, pamiętajmy, że wypalania traw zakazują przepisy ustaw o ochronie przyrody i o lasach, a kodeks wykroczeń przewiduje za to karę nagany, aresztu lub grzywny, której wysokość może wynieść 5-20 tys. zł - relacjonują przebieg zdarzenia druhowie z OSP Baligród.



Giną zwierzęta
Przełom zimy, wiosny oraz przedwiośnie to okresy, w których wyraźnie wzrasta liczba pożarów łąk i nieużytków. Wiele osób wypala trawy i nieużytki rolne, tłumacząc swoje postępowanie chęcią użyźniania gleby. Od pokoleń panuje bowiem przekonanie, że spalenie trawy spowoduje szybszy i bujniejszy jej odrost. Jest to błędne myślenie, ponieważ wypalanie traw prowadzi do nieodwracalnych, niekorzystnych zmian w środowisku naturalnym - ziemia wyjaławia się, zahamowany zostaje bardzo pożyteczny, naturalny rozkład resztek roślinnych oraz asymilacja azotu z powietrza. Do atmosfery przedostaje się szereg związków chemicznych będących truciznami zarówno dla ludzi jak i zwierząt. Wypalanie traw jest również przyczyną wielu pożarów, które niejednokrotnie prowadzą także do wypadków śmiertelnych.

Dodatkowo w trakcie wypalania traw dochodzi też do śmierci wielu zwierząt, jak choćby biedronek, które są pomocne w walce z mszycami, mrówek, które regulują populację szkodliwych owadów czy dżdżownic, które w sposób efektywny poprawiają kondycję i strukturę gleby. Giną też większe zwierzęta, jak płazy i gady, a także małe ssaki - jeże, zające czy krety. Zniszczeniu ulegają również miejsca lęgowe ptaków, a ogień może zabić również większe zwierzęta leśne jak sarny czy jelenie.


Przerażające statystyki
Według informacji zamieszczonych na stronie Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej do 25 marca 2022 r. strażacy interweniowali już ponad 20 tys. razy przy pożarach traw i nieużytków rolnych. W ogniu śmierć poniosło 8 osób, a 62 zostały ranne. Wraz z pożarami traw strażacy odnotowali aż 920 pożarów w lasach, w których 5 osób odniosło obrażenia, a 2 straciły życie.

W tym roku największą ilość pożarów odnotowano w województwach: mazowieckim 2 691, dolnośląskim 2 575, małopolskim 2131, śląskim 2 099, świętokrzyskim 1 833 oraz podkarpackim 1 821. Średni czas akcji gaśniczej przy pożarach traw to ok. 58 minut. Podczas akcji gaśniczych strażacy zużyli 45 516 metrów sześciennych wody (ponad 45,5 miliona litrów). Straty pożarowe oszacowano na 4,475 miliona złotych.

W analogicznym okresie 2021 roku, strażacy odnotowali 2 838 pożarów traw, w wyniku których dwie osoby odniosły obrażenia. Nie odnotowano ofiar śmiertelnych.

Zabiorą dopłaty
Należy pamiętać, że wypalania traw zakazują przepisy ustaw o ochronie przyrody i o lasach, a kodeks wykroczeń przewiduje za to karę nagany, aresztu lub grzywny, której wysokość może wynieść nawet 20 tys. zł. Co więcej, jeśli w wyniku podpalenia traw dojdzie do pożaru, który sprowadzi zagrożenie życia wielu osób albo zniszczenia mienia dużych rozmiarów, sprawca podlega karze pozbawienia wolności nawet do 10 lat.



Prawo do nakładania kar ma również Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. By ubiegać się o płatności bezpośrednie oraz płatności obszarowe PROW, rolnicy są zobligowani m.in. do niewypalania gruntów rolnych. Złamanie tego zobowiązania grozi nałożeniem kary finansowej zmniejszającej wszystkie otrzymywane płatności od 1 proc. wzwyż - w zależności od stopnia winy rolnika.
Wyższe kary przewidziane są dla tych, którzy świadomie wypalają grunty rolne. Muszą oni liczyć się z obniżeniem płatności nawet o 25 proc. Agencja może również pozbawić beneficjenta całej kwoty płatności bezpośrednich za dany rok, jeśli stwierdzone zostanie uporczywe nieprzestrzeganie zakazu wypalania traw.

Zanim zapalisz źdźbło trawy przekształcające się w katastrofę ekologiczną, a być może tragedię ludzką, zastanów się czy chciałbyś być z czystym sumieniem sprawcą nieszczęścia? Co jeśli wzniecony przez Ciebie pożar zwróci się przeciw Tobie i twojemu dobytkowi? Pomyśl i nie zabijaj! Na mandat za wzniecenie pożaru będzie Cię stać, ale drugiego życia nie otrzymasz...

TEKST: RED (źródło: KG PSP)
ZDJĘCIA: KG PSP